sobota, 20 czerwca 2009

Z notatnika sierżanta MO

Inteligencja milicjantów w PRL była przedmiotem nieustanych kpin. Czy rzeczywiście byli oni aż tak tępi. Odpowiedź na pytanie może ułatwić lektura notatek służbowych milicjantów:

"Elżbieta T.powiedziala mi ustnie ,ze mąż często ja bije,lecz gdyby nawet ja zabil, to i tak nie pojdzie na niego ze skarga na policje" 

"Na miejscu wypadku ustalilem,ze ofiara potracenia przez samochod jest Agnieszka D. c. Stanislawa, lat 9,zamieszkala w Lutczy, panna, bez zawodu i bez przynaleznosci partyjnej(...). 


"W miejscu swego zamieszkania Kazimierz C.cieszy sie bardzo dobra opinia. Wprawdzie czasami upija sie do nieprzytomnosci,ale lezy wtedy spokojnie na drodze i nikogo nie zaczepia. Dlatego chuliganem w naszej wsi nie jest i cieszy sie u nas dobra opinia(...)". 


"W czasie kontroli meliny u Obywatelki Joanny H.zastalem siedzaca na krzesle sasiadke, lecz innych rzeczy pochodzacych z kradziezy nie ujawnilem". 


Fragment notatki sluzbowej z 1967 roku:  "W dniu dzisiejszym wymierzylem mandat karny w wysokosci 100 (slownie sto zlotych) obywatelowi Janowi R. za to ,ze wjechal do miasta koniem 
osranym jak krowa". 


Fragment protokolu ogledzin miejsca wlamania: "Na miejscu zdarzenia ujawniono na posadzce slady blota pochodzace najprawdopodobniej od czubkow butow ludzkich". 


"(...)Nadto wyrazam uzasadniona obawe,ze sciaganie dalszych rat alimentacyjnych z osoby Waclawa D. moze natrafic na pewne trudnosci, poniewaz do naszego Posterunku MO nadeszla wiadomosc ze Stargardu Szczecinskiego, ze Waclaw D. aktualnie sie powiesil(...)". 


Fragment notatki urzedowej: "Podczas sluzbowej interwencji w restauracji Glorietta bedacy w stanie nietrzezwosci Lukasz H.powiedzial do mnie i sierzanta Marka H. ,ze obaj jestesmy glupsi, niz ustawa przewiduje. Poniewaz wymienoiny nie potrafil dokladnie wskazac o jaka ustawe mu sie rozchodzi,dlatego bylismy zmuszeni uzyc w stosunku do Lukasza H.palki sluzbowej(...)". 


Z notatki suzbowej: "52-letnia Karolina W. bedac na przyjecu weselnym w Siedliskach zaczela 
znienacka tanczyc na parkiecie solo i zarzuciwszy sobie spodnice na glowe,ukazala swoje grube nogi pokryte zylakami,czym wywolala powszechne zgorszenie wsrod wszystkich weselnikow". 


Z notatki sluzbowej czlonka ORMO: "(...) Za odstapienie od czynnosci sluzbowych podejzana o nielegalny wyrob spirytusu Genowefa T.zaprponowala mi do wyboru:pelne wiadro wysoko procentowego bimbru albo stosunek z jej osoba,przy czym ja w tym dniu na stosunek z jej osoba nie mialem wiekszej ochoty(...)". 


Z notatki sluzbowej dzielnicowego Rejonowego Urzedu Spraw Wewnetrznych w B.: 
"Izabella J. zglosila dzis w tut.Komendzie ,ze niejaki Seweryn G.wracajac po pijanemu z dyskoteki w restauracji Carpatia dopuscil sie wybryku nieobyczajnego wobec nieletnich dziewczat,gdyz okazywal im publicznie swe dewocjonalia(...)". 


"(...)Do Pawla G.przyszedl w nocy jego kolega z pracy i przewrocil telewizor kolorowy,ktory byl spity jak swinia(...)". 


Z notatki sluzbowej z 1971 roku: 
"Zapytany przeze mnie Maciej K.dlaczego wraca dzis do domu rowem melioracyjnym,a nie droga publiczna,jak normalni ludzie,ten odpowiedzial mi,ze robi tak zawsze,gdy nieco wypije.Szanuje bowiem przepisy kodeksu drogowego i nie chcialby komplikowac ruchu pojazdow na drodze publicznej. (...)Wydaje mi sie,ze Maciej K.postepuje slusznie ,bo gdyby wszyscy pijani tak robili,nie byloby tylu pieszych rozjechanych przez samochody(...)". 


"W dniu 17 kwietnia 1980 roku z polecenia oficera dyzurnego udalem sie na ulice Partyzantow,gdzie nietrzezwy Jaroslaw R.oddawal prywatnie mocz i inne ekstramenty fizjologiczne,co czynil w bialy dzien publicznie pod oknami budynku Kominetu Miejskiego PZPR.Wezwalem go, by natychmiast zaprzestal tych czynnosci,lecz na moje wezwanie 
Jaroslaw R.,zareagowal negatywnie(...)". 


Fragment notatki sluzbowej do Sluzby Bezpieczenstwa: 
"Ob.Wladyslaw W.do ustroju socjalistycznego i obecnej rzeczywistosci ustosunkowany jest bardzo pozytywnie.Tylko jeden raz podczas meczu pilkarskiego wykrzykna Precz z komuna lecz wowczas prawdopodobnie byl pijany i nie mozna tego brac powaznie.Bedzie dobrym kandydatem na czlonka PZPR(...)". 


Z notatki sluzbowej plutonowego Waldemara J.: 
"Po powrocie Sebastiana Z.z zakladu karnego po odbyciu kary pozbawienia wolnosci za gwalty wezwalem go do tutejszego Posterunku MO i przeprowadzilem z nim rozmowe profilaktyczno 
-ostrzegawcza,w czasie ktorej radzilem,aby raczej unikal kontaktow seksualnych z kobietami, ktore wczesniej zgwalcil.Wymieniony oswiadczyl mi,ze juz nie ma zamiaru gwalcic kobiet,ktore wczesniej zgwalcil(...)". 


Fragment protokolu ogledzin miejsca samobojstwa: 
"Kiedy wraz z prokuratorem przybylismy na miejsce znalezienia wiszacych na drzewie zwlok 46-letniego Michala B. stwierdzilismy w obecnosci dwoch obiektywnych swiadkow,ze samobojca nie zyje i samobojastwo to zakonczylo sie dla niego smiertelnie(...)". 


Z notatki sluzbowej st sierzanta Wladyslawa M.: 
"Waleria S.,konkubina znanego zlodzieja i alkoholika Karola W., zamieszkala przy ulicy Kazimierza Wielkiego stwierdzila,ze jej Karolek ostatnio znacznie sie poprawil ,gdyz przez caly Wielki Tydzien nie wypil nawet jednej szklanki denaturatu.Dopiero w lany poniedzialek upil sie ,ale nie denaturatem,tylko bimbrem.Nikogo jednak tym razem nie pobil ,gdyz przewrocil 
sie na podlage i przespal sie na niej spokojnie do samego rana(...)".

 
"Do tutjeszego posterunku MO zatelefonowala Eugenia L.mowiac,ze jej maz Franciszek nie bedzie mogl w dniu dzisiejszym zglosic sie na przesluchanie w charakterze podejzanego,poniewaz przebywa w szpitalu ,gdzie bedzie poddnay ciezkiej operacji p r o s t y t u t y". 


Z notatki urzedowej posterunkowego plut.Michala B.: 
"Z Dorota F.,mlodociana prostytutka rejestrowana przez Wydzial Kryminalny KWMO w K.,przeprowadzilem dzis rozmowe profiklaktyczno -ostrzegawcza,aby juz wiecej nie lajdaczyla sie ze skinami w parku na lawce,gdyz rozprasza to uwage osob spacerujacych.Pouczalem ja, ze moze sobie czynic nierzad w burdelu albo w swoim domu,jak czynia to wszyscy porzadni ludzie(...)". 


"W dniu 29 maja 1979r.podczas nocnej sluzby spotkalem na ul.Franciszkanskiej znanego zlodzieja Zygmunta P.,ktory o godzinie 1.20 bez okreslonego celu walesal sie po miescie.Po dokladnym 
potwierdzeniu jego danych personalnych polecilem mu natychmiast sie rozejsc(...)". 


Fragment notatki sluzbowej Edwarda W.z posterunku MO w J.,dotyczacy zajscia na wiejskiej zabawie tanecznej (1972 r.): 
"Kiedy zapytalem podchwytliwie Tadeusza G.,w jakim celu wyprowadzil z zabawy do lasku Barbare B. i rozebral ja do naga,on odpowiedzial mi podchwytliwie,ze nie wie.Wskazuje to dobitnie na jego podchwytliwy charakter(...)". 


Fragment notatki sluzbowej dzielnicowego,Wladzimierza S: 
"W wyniku najechania samochodu marki kamaz na furmana i furmanke,na miescu smierc poniosl kon furmana.Wspolnie z w/w furmanem podjolem czynnosci w celu zwleczenia denata z drogi". 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz