poniedziałek, 25 czerwca 2012

Czas grillowania

Polak potrafi,

grillowanie czas zacząć !

Nowa Funlandia - piwo, polowanie, dziewczyny. Nadesłane przez wujka !

Do lekarza zgłasza się 80-letni mieszkaniec Nowej Funlandii.
Lekarz jest zaskoczony jego dobrym zdrowiem, sportową sylwetką i pyta:
"Jak Pan to robi, że jest w tak dobrej kondycji fizycznej? "
"Jestem z Nowej Fundlandii, a w wolnym czasie lubię polować i łowić ryby " - mówi starszy facet - "i dlatego jestem w tak dobrej kondycji. Wstaję przed świtem, ogarniam gospodarstwo, idę na pole, naprawiam ogrodzenie. Wieczorem idę na piwo i wszystko jest dobrze. "
"Dobrze" -  mówi lekarz -  "Jestem pewien, że ten tryb życia pomaga, ale musi być coś więcej. Ile lat miał twój ojciec, gdy umarł? "
"A kto powiedział, że mój ojciec nie żyje?"
 Lekarz jest zdziwiony. "Jak to, masz 80 lat i twój ojciec jeszcze żyje? A ile ma lat? "
"100 lat" - odpowiada pacjent - "Nawet wczoraj pracował i polował razem ze mną a wieczorem udaliśmy się do baru topless na chwilę, gdzie wypił  4 piwa i dlatego jeszcze żyje. On też jest Nowofunlandczykiem, rolnikiem, myśliwym i rybakiem ".
"Cóż," lekarz na to: "to świetnie, ale jestem pewien, że jest jakaś przyczyna inna tej długowieczności i witalności. A jak ojciec twego ojca? Ile miał lat, kiedy umarł? "
"A kto powiedział, że mój dziadek nie żyje?"
Oszołomiony, lekarz pyta: "masz 80 lat i twój dziadek jeszcze żyje?"
"Tak, on ma 118 lat", odpowiada człowiek.
Lekarz już z przekąsem zauważa: "I pewnie powiesz, że był rano z wami na polowaniu?
"Nie, dziadek nie mógł iść z nami, bo właśnie dziś się żeni."
W tym momencie lekarz oszołomiony wystękał: - "Ślub! Dlaczego 118 letni, stary facet chce się ożenić? "
"A kto powiedział, że chce?"

niedziela, 24 czerwca 2012

Siła spokoju (azjatycka)

Pamiętacie, jak flegmatyczne usposobienie Tadeusza Mazowieckiego określano na plakatach wyborczych jako "siła spokoju".

Ten chiński kierowca, po wypadku ciężarówki uciął sobie drzemkę.
To jest prawdziwa siła spokoju !

środa, 6 czerwca 2012

Dowcip niskich lotów - nadesłane przez wujka

Pewna para obchodziła jubileusz 50 lat małżeństwa.

Siedzieli przy śniadaniu rano, gdy mąż powiedział do swojej żony: "Trudno uwierzyć kochanie, że jesteś małżeństwem już 50 lat."
"Tak", odpowiedziała ona: " Pamiętam jak pięćdziesiąt lat temu siedzieliśmy tu przy tym stole jedząc razem śniadanie "
"Pamiętam że" odpowiedział staruszek: "Byliśmy całkiem nadzy, rozochoceni 50 lat temu ".
"Cóż," babcia parsknęła śmiechem: "A co ty na to ... żebyśmy i dziś się rozebrali?"
Entuzjastycznie i spontanicznie para rozebrała się i usiadła przy stole.
"Wiesz, kochanie", starsza pani jednym tchem wyszeptała: "Moje sutki są gorące dla Ciebie dzisiaj, jak były 50 lat temu ".
"Nie zdziwiłbym się," odpowiedział starszy pan, "Jeden jest w kawie, a drugi w kaszy.